piątek, 21 września 2012

("Heart") Rozdział 19

W końcu jest ;3 Zaraz będę pisać kolejny, więc jeśli się uda to może od razu wstawię ;D
Sherleen ;3

           Kibum siedział na swoim ręczniku, wygrzewając się na plaży. Po kłótni z Jjongiem spędził spokojną noc, a rano postanowił mu jako tako wybaczyć. Nigdy nie potrafił zbyt długo się na niego gniewać. Po prostu nie umiał. Zawsze w końcu dopadała go tęsknota za tym wrednym dinozaurem i odsuwał to co złe na bok. Tak więc kiedy godzinę temu starszy Kim przyszedł do niego, mówiąc o plaży, od razu zgodził się pójść razem z nimi.

            Poprawił swoje czarne okulary przeciwsłoneczne, zerkając na bezchmurne niebo. Słońce świeciło wysoko, ogrzewając swoimi promieniami ludzi i piasek, na którym rozłożył ręcznik. Pogoda naprawdę im dopisywała. Zerknął w bok. Taemin chodził po brzegu, mocząc stopy w chłodnawej wodzie, a Minho czytał książkę, siedząc na swoim ręczniku. Rozejrzał się dookoła, chcąc znaleźć Jonghyuna. Chłopak stał kilka metrów od niego, śmiejąc się głośno i rozmawiając z Sunny, która co chwilę poprawiała górę od swojego stroju kąpielowego. Zmarszczył brwi, nie zauważając reszty dziewczyn, ale po chwili ponownie położył się na ręczniku, przymykając oczy i pozwalając, aby promienie słoneczne ogrzały jego skórę.

            Taemin wszedł nieco głębiej do wody, mocząc kolana. Woda była dość chłodna w porównaniu z gorącym piaskiem i powietrzem na pomierzch, ale nie narzekał. Uniósł do góry stopę, poruszając nią pod wodą i obserwując jak ta faluje wokół jego skóry. Uśmiechnął się.        - Taemin – shi, dlaczego nie zdejmiesz swojej koszulki? Jest gorąco – odezwała się do niego Yuri, pojawiając się nagle obok. Podniósł głowę, zerkając na nią zaskoczony. Nawet nie wiedział kiedy dziewczyna się do niego zbliżyła.

            - Łatwo się spalam na słońcu – mruknął, zerkając na falującą wodę. Nie chciał jej mówić, że głównym powodem była podłużna blizna biegnąca od jego mostka, aż do końca żeber. Co prawda nie była ona już aż tak widoczna, gdyby patrzeć z daleka, ale mimo wszystko czuł się nieco niekomfortowo ze świadomością, że jednak ktoś mógłby ją zauważyć.

            - Mogę ci pożyczyć krem do opalania – zagadnęła dziewczyna, uśmiechając się szeroko.

            - Dla mnie krem nie pomaga. Po prostu mam taką skórę.

            - Fakt, jest dość jasna.           

            - Sama widzisz.

            - To może wejdziesz głębiej do wody? I zawołasz Minho oppe, aby tak nie siedział ciągle z nosem w książce. Kompletnie nie zwraca na mnie uwagi, mimo że wiele razy starałam się, aby to zrobił. A no nic. Zero reakcji. Nawet na mnie nie spojrzał, jak spytałam co czyta.

            Yuri naburmuszyła się, zakładając ręce na piersi. Taemin uśmiechnął się, słysząc tę wiadomość. Dziewczyna nawet nie zdawała sobie sprawy jak bardzo cieszyła go wieść, że brunet nie zwraca uwagi na żadną z nich.

            - Oppa wydaje się być taki niedostępny – westchnęła dziewczyna, rzucając rozmarzone spojrzenie w kierunku Choi. Taemin podążył za jej wzrokiem, skupiając się na pogrążonej w lekturze sylwetce starszego. Nagle Minho spojrzał na nich, zupełnie tak, jakby wyczuł, że jest obserwowany i Lee poczuł jak robi mu się gorąco, bo para czarnych tęczówek ominęła postać Yuri i spoczęła na nim. Wstrzymał oddech widząc jak chłopak odstawia na bok książkę, zaznaczając zakładką miejsce, w którym skończył czytać i podnosi się, zdejmując swoją żółtą koszulkę, ukazując idealnie wyrzeźbiony tors. Taemin przełknął głośno ślinę, a do jego uszu dobiegło ciche westchnięcie z ust Yuri. Choi rzucił koszulkę na książkę i ruszył w ich stronę powolnym krokiem, mając na sobie jedynie czerwone kąpielówki.

            - Oppa – zaświergotała uroczo Yuri, kiedy tylko Minho znalazł się przy nich.

            - Nie idziecie się kąpać? – spytał, kompletnie ignorując słodki ton głosu dziewczyny. Nie interesowały go żadne dziewczyny. Nie miał ochoty na związki, więc wolał skupić całą swoją uwagę na młodszym przyjacielu.

            - Ja w sumie miałem się już kąpać – mruknął Taemin, odrywając wzrok od klatki piersiowej chłopaka.

            - No to na co czekasz?

            - Muszę się zanurzać powoli, żeby nie doznać szoku termicznego.

            - I mógłbyś zdjąć tą koszulkę – odezwała się Yuri. Taemin posłał jej niezbyt miłe spojrzenie. Nie miał ochoty znowu przerabiać z nią tego tematu. Już miał otworzyć usta, kiedy Choi go wyprzedził:
            - Jeśli chce to może się kąpać w koszulce. Nie możesz mu zabronić Yuri.

            Dziewczyna spojrzała na niego szczenięcym wzrokiem, robiąc dzióbek. Brunet skrzywił się na ten widok. Nie lubił jak ktoś próbował być na siłę słodki. Wolał jak wychodziło to komuś w sposób naturalny, jak u Taemina.

            - Chodźmy do tej wody – mruknął Lee, wchodząc głębiej, zostawiając ich za sobą. Minho po chwili ruszył za nim, kompletnie nie przejmując się niezbyt zadowoloną dziewczyną.

 

            Kibum obserwował uważnie, jak Jonghyun bawi się w wodzie wraz z Hee Re. Usiadł, podkurczając nogi pod siebie i oplatając je ramionami, wygiął usta w grymasie niezadowolenia. Z chęcią dołączył by do zabawy i podtopił dziewczynę, ale istniał jeden problem, stojący mu na przeszkodzie. Kim Kibum zwany przez wszystkich Key, nie umiał pływać. Od zawsze unikał głębokiej wody, tak samo jak dużych wysokości. Otwarcie przyznawał, że ma lęk wysokości i unikanie ich nie było wcale aż takie trudne. Prychnął, widząc jak Hee Re wdrapała się na plecy starszego Kim, podtapiając go nieco i śmiejąc się przy tym naprawdę głośno. Znowu był zazdrosny. Wolał, aby to on siedział teraz na jego plecach, a nie ta dość ładna brunetka. Zdjął z nosa okulary przeciwsłoneczne i zerknął na oblewających się 2min i stojącą obok nich Yuri. Dziewczyna chyba nie była zbyt szczęśliwa, bo chłopcy kompletnie ją olewali. Uśmiechnął się wrednie pod nosem. I o to chodziło. Przynajmniej oni wiedzieli co zrobić z tymi natrętnymi dziewuchami. Rozejrzał się dookoła w poszukiwaniu trzeciej z dziewczyn. Nigdzie jej nie znalazł.
            - I dobrze. Nie lubię jej skrzeczenia – mruknął pod nosem, przypominając sobie nieco piskliwy głosik Sunny, kiedy próbowała być słodka. Czyli niemal cały czas.

            Odwrócił głowę ponownie w stronę Jonghyuna i Hee Re i z zaskoczeniem stwierdził, że zniknęli. Podniósł się powoli ze swojego miejsca, wypatrując ich wzrokiem. Uważnie przejeżdżał nim po każdej osobie znajdującej się w wodzie i w końcu ich zobaczył, jak płynęli w stronę pobliskiego molo. Zmarszczył brwi. Bywali na tej plaży już nie jeden raz i doskonale wiedział, że pod pomostem znajduje się naprawdę fajne i nieco ukryte miejsce, gdzie chowały się dość często pary, aby nieco się po obściskiwać. Tak właśnie robił Minho i Taeyeon jak ta jeszcze żyła. Znikali tam niemal co dwadzieścia minut, całując się. Kibum wiedział także, że wystarczy wejść na molo, dojść do owego miejsca, położyć się na deskach i zajrzeć pod spód, aby zobaczyć, co ludzie tam ukryci robią. Tak właśnie on i Jonghyun przyłapali kilka razy Taeyeon i Minho.

            - Kim Jonghyun jeśli będziesz z nią robić to co myślę, że możesz tam robić, to już jesteś martwy – wysyczał pod nosem, kierując się w stronę mola. Co chwila zerkał na dwie głowy wystające z wody, które już niemal były w tym wyjątkowym miejscu. Zacisnął zęby i pięści, przyspieszając. Nie miał zamiaru odpuścić. Chciał zobaczyć co tam robią i w razie czego przerwać im, tylko po to, aby po chwili ukatrupić oboje. Ominął kilka osób, przechadzających się po pomoście, prawie biegnąc. Spojrzał w miejsce, gdzie wcześniej widział Minho i Taemina. Stali obok siebie, zanosząc się śmiechem i pokazując coś rękami. Odwrócił głowę, w końcu dochodząc do wybranego miejsca, położył się na deskach i pochylił głowę w dół.

            Jonghyun trzymał się ręką za jedną z desek, będąc pod pomostem. Obok niego Hee Re rozglądała się dookoła z uśmiechem na ustach.

            - Wow, faktycznie dobre miejsce do ukrycia się. Mało kto może nas zobaczyć – powiedziała, spoglądając na ludzi bawiących się w wyznaczonej części kąpieliska.

            - Mówiłem. Odkryłem je kiedyś z Kibumem – odpowiedział Jjong. Nie mówili zbyt głośno, bo będąc obok siebie w dość bliskiej odległości doskonale się słyszeli.

            - Wykorzystałeś je kiedyś do jakichś niecnych celów?

            - Kilka razy, ale o wiele część robili to Minho i Taeyeon.

            - Taeyeon?

            - Moja kuzynka. Zmarła prawie rok temu. Była narzeczoną Minho.

            - Przykro mi. – Dziewczyna wyraźnie się zasmuciła.

            - To i tak nic nie zmieni.

            - To dlatego Minho – shi tak unika kontaktu z dziewczynami?
            - Głównie tak. Nie chce się z nikim wiązać. Bardzo ją kochał.

            - To zrozumiałe.

            Zapadła cisza. Kibum wychylał się coraz bardziej w dół, próbując dojrzeć coś w zaciemnionym miejscu, w którym stali. Nie słyszał ich rozmowy przez głośne śmiechy osób bawiących się w wodzie i na plaży. „Cholera, co wy tam gadacie?” – pomyślał, opuszczając się nieco niżej. Widział jak Jonghyun unosi dłoń i odgarnia mokry kosmyk włosów z twarzy Hee Re. Zmarszczył brwi, chcąc coś powiedzieć, ale nagle poczuł jak zsuwa się bardziej w dół i z krzykiem ląduje głową w wodzie.

            Jonghyun odwrócił głowę, słysząc stłumiony i znajomy krzyk, po czym zobaczył materiał bardzo charakterystycznych kąpielówek we wszystkich kolorach tęczy i zamarł. „Key” – przemknęło mu przez myśl i zanim zdążył coś jeszcze pomyśleć, płynął w stronę miejsca, gdzie spadł młodszy. Zanurkował, spanikowany nie widząc go nigdzie i zaczął rozglądać się pod ciemną wodą. Zauważył blond czuprynę i ledwo ruszającego rękami chłopaka. Wyciągnął w jego stronę dłoń, nurkując jeszcze głębiej i złapał go w pasie, kierując się na powierzchnię. Z ust Kibuma wydobywały się bąbelki powietrza, a on sam już się nie ruszał. Jonghyun poczuł jak serce ściska mu się ze strachu, a żołądek podchodzi do góry. Wypłynął na powierzchnię, przytrzymując lepiej chłopaka i zaczął płynąć w stronę brzegu.

            - Jonghyun! – zawołała Hee Re, płynąc za nim. Jej głos zwrócił na siebie uwagę Minho, który akurat przestał oblewać wodą Taemina. Odwrócił głowę i widząc starszego Kim holującego Key, zrozumiał co się stało i automatycznie zaczął płynąć w ich stronę.

            - Hyung?! – krzyknął przerażony Lee, także zauważając przyjaciół. Wybiegł na brzeg, obserwując jak Choi dopływa do nich i przejmuje nieprzytomnego Key. Jonghyun przyspieszył, płynąc teraz już sam na brzeg, gdzie czekał na niego spanikowany maknae.

            - Co się stało? – spytał Taemin, ale on jedynie machnął ręką, ponownie przejmując ciało Kibuma, wyciągnął je na brzeg, opadł na kolana i rozpoczął reanimację. Ludzie wokół zaczęli się zbierać między nimi, aby zobaczyć co się stało. Minho oddychał ciężko, stając koło coraz bardziej przerażonego Taemina, a Hee Re dopływała właśnie do brzegu.

            - Bummie oddychaj! – warknął Jjong, uciskając klatkę piersiową młodszego z coraz to większą paniką. Jego serce niemal się zatrzymało, kiedy Kibum nie dawał żadnych oznak życia. Schylił się, przykładając usta do ust chłopaka i zaczął mu robić sztuczne oddychanie. Każdy jego mięsień spinał się, aby móc go uratować. Lodowaty strach opanowywał jego ciało, a w głowie zaczęły pojawiać się wizje pogrzebu. Coś go zakłuło. Nie mógł go stracić. Czuł, że nie poradziłby sobie, gdyby stracił tego humorzastego chłopaka.

            - Cholera Key! Oddychaj mówię! – krzyknął, ponownie uciskając jego klatkę piersiową, czując jak do oczu napływają mu łzy. Kibum drgnął, otwierając oczy i po chwili leżał na boku, wypluwając z płuc całą nagromadzoną tam wodę. Jonghyun przytrzymał go za plecy z wielką ulgą.

            - Key umma? – szepnął blady na twarzy Lee. Kibum uniósł się na łokciach, oddychając łapczywie i kaszląc co chwilę. Myślał, że już po nim. Normalnie czuł jak ciemność go ogarnia i powoli braknie tchu, kiedy opadał coraz bardziej pod wodę. Wzdrygnął się, podnosząc głowę i poczuł uderzenie w szczękę.

            - CO TY SOBIE MYŚLISZ?! KOMPLETNIE CI MÓZG ODJĘŁO?! – wrzasnął Jjong, dysząc ciężko i patrząc na niego wściekłym wzrokiem. Key przyłożył dłoń do policzka, czując jak spływa po nim słona łza.

            - WYCHYLASZ SIĘ NA TYM MOLO, WIEDZĄC, ŻE NIE UMIESZ PŁYWAĆ! KOMPLETNIE NIE UWAŻASZ! MOGŁEŚ ZGINĄĆ! – dodał Bling, zaciskając dłonie w pięści tak, że żyły zaczęły mu wychodzić na wierzch. Taemin musiał przyznać, że w takim wydaniu wyglądał dość przerażająco. Minho podszedł do starszego Kim i położył mu rękę na ramieniu w uspokajającym geście.

            Kibum podniósł się nieco osłabiony i nie mówiąc nic, przebił się przez tłum gapiów, idąc chwiejnym krokiem w stronę hotelu, pozwalając, aby po policzkach coraz rzewniej spływały mu łzy.

10 komentarzy:

  1. Yahoo~~~~ czekałam! *o* Krótkie to, ale strasznie podoba mi się Twój sposób pisania <3
    Nie wiem kto biedniejszy, Key czy Jjong ;___;

    OdpowiedzUsuń
  2. hfhfdshdfjshdfgfdsgfjsgdhfhj. Kocham cię za to~~~~ Miałam już uciekać xD
    Druga~!
    Widać nie tylko ja siedzę do późna przed ekranem. Waah, jaram się znowu~~
    Ale już, stop. Bo znowu napiszę tak chaotycznie i strasznie, jak wcześniej. Taa, jasne. JA zawsze tak piszę.
    ---
    Taaaak~
    Te dziewczyny mi się nie podobają, o. Ale chyba każdy, kto to czyta, ma mniej więcej podobne uczucie.
    Taeminnie - niedostępny, ale tylko dla dziewczyn. Bo dla Minho na przykład zrobiłby wyjątek, i to zapewne z ochotą xDD Akcja z Key'em była całkiem ciekawa, choć szczerze mówiąc, bardziej faworyzuję 2Min, ale.... ;P
    To było całkiem, całkiem~
    W sumie, aż mi szkoda Kibuma. Jjongie mógł być bardziej delikatny, o.
    Będę gryzła jak szybko nie dodasz następnej części.
    *żartowałam*
    Nie będę cię poganiać, bo to nieładnie i tak dalej, a poza tym stresuje, irytuje i ogółem na to się nie zwraca uwagi.
    Powiem tylko, że najchętniej widziałabym w ten weekend jeszcze jedną część "Heart".
    Rozpisałam się?
    ... Chyba.

    Alex.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mi smutno jak mi źle ;_;
    Biedny Key D:
    jaram się akcjami z 2minem ^^ dsfknahaln <333333
    to takie słodkie *O*
    <3
    Proszę serdecznie o następną część bo ciekawość zje mnie od środka :O
    Piękne <3
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Już myślałam, że nie dodasz dzisiaj raczej wczoraj bo już prawie 4 żadnej części a tu taka niespodzianka. Żal mi Keya a te dziewczyny mnie irytują. Po prostu jak czytam o nich to mam ochotę taką jedną z drugą i trzecią rozszarpać. Czekam z niecierpliwością na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  5. UHGG :C Głupi Jong >.< Palancie zrozum że on był tylko zazdrosny c.C

    A ty od razu wielkie po jazdy o,o Ugh. x.X Mam nadzieje że dzisiaj dodasz nowy *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. jeejku, prawie się popłakałam ;< dlaczego on tak na niego krzyczał ;< Nie dość,że Bummie prawie umarl to przywitało go takie coś -,- ale ja wiedziałam, że tak się stanie, wiedziałam xddd
    ciekawe kiedy Minnie pokaze swoja blizne.. i Minho wszystkiego sie dowie ^^

    czekam na nast:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu się doczekałam! Ciągle wypatrywałam nowego rozdziału, a tu bum ^^
    Podobało mi się, i jestem po stronie Jjonga, bo Kibum przez swoją cholerną zazdrość mógł umrzeć, więc to była jego wina i ja na pewno bym podobnie zareagowała. Cóż, co mogę więcej napisać? Czekam na następny part, mogę czekać nawet i sto lat by móc przeczytać ^^
    Pozdrawiam,Kuno Kasumi♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Akcja 2Min i JongKey to coś, co kocham całą sobą. ;p
    Key tam by się utopił, a Jonghyun ma jeszcze czelność go bić.. eh. Kibum, na twoim miejscu bym oddała i utopiła tą dziewczynę. :3 A, no i jeszcze jeden fakt: Key, witaj w klubie, też nie umiem pływać i najchętniej całymi dniami bym leżała plackiem na ręczniku.~
    H.

    OdpowiedzUsuń
  9. Why Sherleen, why?! Zabieram się za kolejny rozdział, skoro jest, bo nie mogę czekać. Tyle emocji. JongKey. Ciągle ukrywający prawdę Taemin. Idę. Wybacz mi ten bezwartościowy komentarz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie by było gdyby zmiusiła Taosia do ściągnięcia koszulki, biedny Key ;/

    -Sakuyu

    OdpowiedzUsuń