poniedziałek, 5 listopada 2012

Takie byle co cz. 13

Dodałam nową podstronę o betowaniu Link. Chciałam jeszcze powiedzieć, że jeśli ktoś z was chce, to może umieścić link do mojej poprzedniej notki Ważne na swoich blogach. Kto wie może moje rady pomogą komuś nowemu, a ten ktoś nie czyta mojego bloga. Oczywiście napiszcie, że notka należy do mnie, ale mówię, jeśli chcecie to nie mam nic przeciwko, abyście umieścili do niej link na swojej stronie ;D


No to tyle ;3

Sherleen ;3

niedziela, 4 listopada 2012

WAŻNE!


Hej kochane, niestety ta notka nie jest kolejnym rozdziałem, ale powiem wam, że mam już połowę nowego rozdziału „Heart” i moja wena powoli wraca, a kryzys ucieka. Możecie się spodziewać w przeciągu tygodnia kolejnej części :D

A teraz sprawa, dla której postanowiłam napisać tę notkę. Proszę, aby każdy kto pisze i  ma swojego bloga przeczytał ją. Zawrę tutaj rzeczy, które mogą wam pomóc w pisaniu.

W świecie forów, blogów i wszelkich innych stron, gdzie można zamieścić napisane przez siebie twory istnieją zasady, których należy przestrzegać. Wszystko ma jakieś swoje reguły, także pisanie opowiadań. Najważniejsze reguły, błędy, których nie wolno popełniać wypisała moja przyjaciółka, z zawodu pisarka i pozwolę sobie zamieścić tutaj jej notkę na ten temat:

(wersja poprawiona)

Wymienię najczęstsze błędy, których młody pisarz (i każdy, kto pisze) powinien unikać jak ognia:
1. Faszerowanie tekstu błędami ortograficznymi, gramatycznymi, merytorycznymi, stylistycznymi, logicznymi. Jak wygląda dobry tekst ze słowami „muj”, „spokuj”, nie kochany”, „pżyjść” itd., a dodatkowo bez przecinków lub przeciwnie – przesadne sypanie przecinkami (mało kto stawia je we właściwych miejscach). Do tego niepoprawny skład zdań, na których Polak łamie sobie język. Denerwuje mnie również np. sytuacja, gdzie pada deszcz i wszystkich zmoczy, a w kolejnej scenie, która następuje chwilę po poprzedniej, nie ma śladu nawet po mokrych włosach. Na logikę – realnie niemożliwe. 

2. Niepotrzebne zaimki. Istnieje przekonanie, że im więcej zaimków, tym lepiej, bo wskazują na osoby i zawsze wiadomo o kim mowa. Bzdura, nie wiem kto wymyślił coś tak idiotycznego. W wielu przypadkach mnogość zaimków rujnuje tekst, a odnosząc się do przekonania, że zaimki są dobre – tak, ale w mniejszej ilości. Bez nich tekst wygląda estetyczniej i wciąż trzyma się kupy. Obowiązuje zasada, że jeśli można coś wyrzucić i tekst dalej układa się w całość, wyrzucamy. Zaimki z chęcią się pod tym podpisują. 

3. Nie zaczynamy zdań od samogłosek i zwrotów: a więc, więc, tak więc itp. Szczególnie jeśli chodzi o pierwsze zdanie. Ogólnie unikamy samogłosek na początku.

4. W dłuższych tekstach jeżeli samogłoska zostanie na końcu, przenosimy ją do nowej linii. Nieestetycznie wygląda „i” pozostawione samotnie w poprzedniej linijce. Widzieliście wydrukowany tekst z samogłoską na końcu linijki? Klikamy przed samotną samogłoską i wciskamy Shift + Enter. (Jeżeli tekst drukujemy. Dotyczy to ważnych dokumentów, np. urzędowych, jednak nie robimy twardych enterów i twardych spacji, gdy wysyłamy tekst do wydawnictw, gazet itp.)

5. Niewłaściwy zapis dialogów i myśli bohatera. Często są rozbudowane i niedoświadczony autor myli się w zapisie. Jeżeli nie jesteśmy pewni jak skonstruować dialog, piszmy jak najprościej. Link do strony z zasadami pisania dialogów:


6. Jak zauważył M. Parowski – nieznośny autystyczny timing, czyli bohater nie może po prostu wyjść, musi to najpierw postanowić, ruszyć do drzwi, dojść, położyć rękę na klamce, otworzyć, przejść przez próg, namyślić się czy zamknąć drzwi itd. Wystarczy połowa z tego, a czasem nawet jedno słowo – „wyjść”. Irzykowski nazwał rzecz protokolaryzmem. LINK

7. Złe zastępowanie wyrazów bliskoznacznymi określeniami, czyli coś niepotrzebnego.  Za dużo razy powtarza się jedno słowo, choć można mniej i z czasem zamiast mówić „piwo”, czytam „ciecz”. Herbata jest nazywana słodkim płynem, męskie narządy rozrodcze wypukłościami, kamień ciałem stałym, klamka piszczącym urządzeniem do drzwi itd. Trzeba nazwać rzecz po imieniu i po prostu ograniczyć powtarzanie konkretnej nazwy.

8. Wielosłowie – ze słownika: nadmiar słów, rozwlekłość, rozwodzenie się; słowolejstwo, wodolejstwo.

9. Mnóstwo terminologii i drobiazgowość, co często skutkuje mieszaniem kwiecistego stylu nafaszerowanego przymiotnikami z cytatami ze słowników, zapisywaniem dużej ilości liczb; niejednokrotnie cyframi zamiast słownie.

10. Nie czytanie po sobie, tzn. brak sprawdzenia tekstu po napisaniu. Co ważne, również brak sformatowania tekstu. Wydawcom (i wszystkim osobom, którym pokazujemy tekst) dajemy treści łatwe do odczytania, tzn. właściwy układ. Formatujemy: czcionka Times New Roman 12, czarna, usuwamy odstępy przed i po akapitach, jeśli powstaną i ustawiamy odstęp 1,5 (choć często nikt się nie obrazi za odstęp 1,15). Odstępy przydają się podczas korekty, bo dzięki nim mamy więcej miejsca na wypisanie błędów. Justujemy. Strona powinna pokazywać się jako 100% A4. Zamieniamy dywizy przy dialogach na półpauzy bądź pauzy i stawiamy za nimi odstęp. Akapity robimy, ale zamiast Tab używamy klepsydrowego suwaka w Wordzie. (Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam).

11. Długość zdań – najczęściej są stanowczo za długie i czytelnik nie wie, co było na początku. Lub przeciwnie – zdanie składające się z trzech słów i, nie daj Boże, z jednego słowa. Staramy się pisać zdania średniej długości. Uważam, że dobre zdanie mieści się w jednej linijce. 

12. Powtórzenia, czyli ciągłe mówienie o tym samym; powtarzanie wyrazów, zdań, a nawet całych przemyśleń z poprzedniego akapitu. 

13. Aliteracje – ze słownika: powtórzenie tych samych liter i sylab na początku wyrazów w wersie, w kolejnych wersach lub w zdaniu. Sama w sobie nie jest błędem.  Poeci nadmiernie używają jej w liryce, a w prozie nigdy nie brzmi dobrze, jeżeli jest użyta świadomie. Przykład: 

Czy uniemożliwienie przez policjanta prowadzącego postępowanie przeczytania protokołu przesłuchania przed podpisaniem go przez pokrzywdzonego biorącego udział w przesłuchaniu świadka jest rażącym naruszeniem procedury przesłuchania lub pogwałceniem praw pokrzywdzonego (wynikających z art. 150 Kodeksu postępowania karnego)?”.

Tu mamy jeszcze dłuższy ciąg powtórzonych głosek: prz-p-pr-po-prz-pr-prz-prz-po-prz-po itd. Co gorsza, taką niezamierzoną (bo nie można tu mówić o świadomym nagromadzeniu podobnych głosek) aliterację dość trudno poprawić. Aliteracji używają jednak twórcy, głównie w liryce – wówczas taki zabieg stylistyczny ma zwrócić na siebie uwagę, służy on też wtedy innym celom. Dobra proza powinna być jednak „przezroczysta”, tzn. nie przykuwać uwagi odbiorcy tym, jak jest napisana. Wprawny czytelnik aliterację zawsze dostrzeże, dlatego lepiej jej unikać – w tym celu warto przeczytać tekst na głos (aliterację łatwiej usłyszeć, niż zobaczyć).

Łukasz Mackiewicz

14. Naśladownictwo. Wielu młodych pisarzy wzoruje się na mistrzach do tego stopnia, że powstają nieudolne imitacje dzieł już wydanych. Za dużo kopiowania. Najbardziej ceni się oryginalność, własny styl i niepowtarzalny pomysł. Myślimy samodzielnie. Nie warto stać w cieniu mistrzów. 

15. Teksty pisane poprawnie, jeśli chodzi o zasady pisowni, ale o niczym, tzn. brak wartościowego pomysłu. Należy szukać wszędzie, przekraczać granice, a ciekawy pomysł na pewno się pojawi. Co nas inspiruje, ciekawi, może oburza itp.? Czytamy dużo gazet, oglądamy wiadomości, szukamy na Internecie i piszemy o tym, co nas zaciekawi. Często pojawi się sto pomysłów, z których wybierzemy właściwy. Trzeba pamiętać, że tekst dobry warsztatowo, ale z idiotyczną fabułą, od razu ląduje w koszu wydawcy. Za to zdarza się, że tekst napisany nieudolnie, ale z mega fabułą, da się podciągnąć wydać. Nudna, przewidywalna fabuła nie daje korzyści. Należy zwodzić czytelnika. (Tylko nie wodzić za nos).

16. Wrestling literacki, czyli prężenie muskułów o nic i po nic. Jak w niebezpiecznym sporcie, a przecież literatura nie jest ringiem.

17. Pisanie prozy często wymaga wiadomości o konkretnym gatunku, za który się zabieramy. Ponadto np. powieść historyczna wymaga zapoznania się z tekstami źródłowymi, zbierania informacji, inspiracji. Nie wszystko można wymyślić od a do z. 

18. Nie warto pokazywać tekstu rodzinie, bo najbliżsi często powiedzą, że jest super. Nie wystawią obiektywnej oceny. Z drugiej strony nie wolno dać zgnoić się nieżyczliwym ludziom. 

19. Jeżeli wysyłamy tekst do konkretnego wydawnictwa, powinien być zgodny z ich tematyką, czyli trzeba wiedzieć, jaką prozę publikują. Romanse czy fantastyka itp.

20. Wysyłając tekst wydawcy, na początku należy podać kilka ważnych informacji:

"(...)tematyka dzieła (w kilku zdaniach), ze szczególnym uwzględnieniem cech odróżniających przyszłą książkę od innych. Warto dołączyć także kilka słów o sobie, ale nie w formie CV czy listu motywacyjnego, ale raczej krótką informację, dlaczego książka powstała i kim jesteś albo czym się zajmujesz. Niedopuszczalne są sformułowania, że „książka jest dla każdego” albo „nie napisano podobnej książki”. Książka dla każdego jest niezwykle trudna do wypromowania, bo to, co jest dla każdego, jest równocześnie dla nikogo, no bo kto to jest każdy? Z kolei nie ma takiej możliwości, by nie napisano podobnej książki. Owszem, nie napisano być może identycznej, ale podobne powstały na 99%. Jeśli propozycja wydawnicza to poradnik, zwykło się także podkreślać korzyści, jakie osiągnie czytelnik po przeczytaniu. Jeśli jest to dzieło innego typu, można dołączyć streszczenie utworu, ewentualnie konspekt. Ogólnie rzecz biorąc, przedstawienie propozycji wydawniczej można porównać do szczególnego rodzaju rozmowy kwalifikacyjnej. Wydawcy należy zaprezentować utwór i siebie z jak najlepszej strony, z uwzględnieniem korzyści, jakie osiągnie, wydając to dzieło."

Aleksander Sowa
Autor 2.0



***

Oczywiście wiadomo, że nie każdy jest idealny i pisanie bloga to nie napisanie książki, która idzie do wydawcy, jednak zasady obowiązują takie same. Z tą różnicą, że w internecie jest mniejszy rygor i dopuszczany jest fakt, że nikt nie pisze idealnie. Mogą pojawiać się błędy, ale błagam was, niech one będą drobne, niemal niedostrzegalne. Nie oczekuję, wchodząc na czyjegoś bloga, że zastanę tam twory napisane idealnie jak w książce (chociaż i w nich pojawiają się błędy), ale myślę, że to co teraz wypiszę to każdy z was potrafiłby zrobić.

 Poprawa  ortografów i literówek. To naprawdę nie trudne. Wystarczy przeczytać tekst przed publikacją. Jeśli się pisze w Wordzie to tam automatycznie zaznacza na czerwono błąd ortograficzny, a jeśli nie wiemy jak coś zapisać mamy od tego słownik ortograficzny.

 Interpunkcja, czyli przecinki i kropki, znaki zapytania, wykrzykniki. Wiem, że można mieć z tym spore problemy, bo sama mam co do przecinków, ale myślę, że pisanie ich po takich słowach jak: „który, ale, że, a”, czy chociażby kiedy mamy obok siebie dwa czasowniki lub wymieniamy coś to przecinki postawić tutaj każdy może, prawda? Dalej to nie stawiajcie kilometrowych wielokropków, czy podwójnych znaków zapytania np. "??". Piszemy jeden znak zapytania, a wielokropek to po prostu "...". No i najważniejsze to nie zapominajcie o wstawieniu wykrzyknika, czy znaku zapytania. Jeśli bohater zadaje pytanie, to stawiacie na końcu znak zapytania. Jeśli krzyczy, to wykrzyknik.

 Teraz błąd, który pojawia się na każdym niemal blogu, który zdążyłam sprawdzić. A mianowicie pisanie wyrazów takich jak: „ci, tobie, was, ciebie, twojego, twoje, pan, pani” z dużej litery. ZAPAMIĘTAJCIE!: W opowiadaniach te wyrazy piszemy z małej litery.  Z dużej piszemy je TYLKO i WYŁĄCZNIE w listach, pocztówkach i wszelkich innych ważnych dokumentach, gdzie jest konieczny zwrot grzecznościowy i okazanie szacunku nadawcy. W opowiadaniach z małej. Jeśli w opowiadaniu dajecie treść listu napisaną przez bohatera, albo jest ono w postaci listu to wtedy dajecie te wyrazy z dużych liter. A więc tak: Opowiadanie = mała litera, List i  wszelkie inne ważne dokumenty = duża litera.

 Wtrącenia autora w tekście. NIE WOLNO CZEGOŚ TAKIEGO ROBIĆ. Proszę was, nie róbcie tego, bo to naprawdę irytuje. Wszelkie słowa od autora umieszczajcie przed rozdziałem lub na jego końcu. Nie róbcie czegoś takiego jak np. „Minho podszedł do Taemina i klepnął go w tyłek (oh! Niegrzeczny Minho xD )” albo „ Spojrzał na niego z wyraźnym pożądaniem w oczach i zapragnął… sami wiecie, czego zapragnął xD”.  TO JEST ZŁE.

 Znaki polskie. Język polski posiada znaki takie jak „ą, ę, ć, ź, ż, ś, ó”. Nie zjadajcie końcówek. Używajcie znaków polskich i tam gdzie ma być „ę” to je wstawcie, a nie samo „e”, bo jak to wygląda jak ktoś napisze „ide” albo „ktos”.

 Zapis myśli bohaterów. Zawsze jeśli piszecie myśli bohaterów to weźcie je w cudzysłów lub napiszcie kursywą, a po skończonej myśli dać myślnik i napisać do kogo ona należała. Np. „To naprawdę on” – pomyślał Minho, otwierając oczy ze zdziwienia.” Dodatkowo myśli bohaterów nie powinny zajmować całej strony. Powinny być krótkie, nie zajmujące połowy strony w wordzie. Stan emocjonalny bohatera można przedstawić po prostu go opisując, a nie rozpisywać się z myślami, które są dłuższe od głównego tekstu.


 Zapis dialogów i akapity. Nie będę tutaj mówić o tych wszystkich regułkach i sposobach zapisu dialogów, ale mam jedną prośbę. Dialogi piszcie w oddzielnych linijkach. Czyli piszecie to co narrator ma napisać i jak dialog to dajecie enter, myślnik, spacja  i piszecie dialog w nowej linijce, a nie od razu po tym co powiedział narrator. Przykład jak NIE robić: „ Key wszedł do pokoju i rozejrzał się po nim. Widzą śpiącego na łóżku Jjonga, podszedł do niego i klepnął w nogę. – Wstawaj – powiedział. „ Poprawniej i prawidłowo ma być tak: „Key wszedł do pokoju i rozejrzał się po nim. Widzą śpiącego na łóżku Jjonga, podszedł do niego i klepnął w nogę.

 – Wstawaj – powiedział.”
 Narracja. Nigdy NIE RÓBCIE czegoś takiego, że piszecie opowiadanie w trzeciej osobie i nagle dajecie napis „chwilowa zmiana narracji” i dalszy ciąg piszecie w osobie pierwszej. Tak nie wolno. Jeśli zaczynacie pisać w osobie trzeciej, to całe opowiadanie musi być napisane w tej narracji. Jeśli chcecie dać coś w osobie pierwszej, to można zrobić coś w stylu kartki z pamiętnika, notatki. Czyli piszecie w 3 osobie, że bohater znalazł/ wyciągnął kartkę i zaczął na niej pisać i wtedy kursywą w pierwszej sobie to co pisze. Np. „Taemin wszedł do pokoju i wyciągnął z szuflady biurka mały, skórzany notes. Otworzył go, biorąc do ręki długopis i zaczął w nim pisać:
Znowu go zobaczyłem. Tym razem przyszedł sam, ale zachowywał się tak jak zawsze. Tak jakby mnie nie znał…”

Natomiast jeśli piszecie opowiadanie w osobie pierwszej to dopuszczalne jest jedynie coś takiego, że np. jeśli piszecie z perspektywy Minho to przed rozdziałem dajecie „ – POV Minho – „ i wtedy piszecie z jego perspektywy, a jak zmiana na np. Taemina to „ – POV Taemin – „. Mimo to całe opowiadanie musi być napisane wtedy w pierwszej osobie.



A teraz co do akapitów. Zawsze jak piszemy dialog, albo zaczynamy nowe zdarzenie należy używać akapitów. Na klawiaturze to jest TAB. Akapity są ważne, dzięki nim tekst ładniej wygląda i jest bardziej estetyczny.
 Logika tekstu. Jeśli piszecie opowiadanie obyczajowe to musicie w nim umieścić także prawdziwe fakty. Nie wolno wszystkiego wymyślać. Jeśli dajecie opowiadanie, że SHINee żyją jako zespół to musicie się trzymać rzeczywistości chociaż trochę, czyli np. Nie pisać, że codziennie są u siebie w domu, a dawać, że jeżdżą na koncert, spotkania z fanami, próby itd. Można wymyślić miejsce, dzień, przebieg koncertu, niekończenie dając takie co w rzeczywistości było, ale nie wolno pomijać, że koncerty w ogóle są. Trzymajcie się chociaż trochę rzeczywistych faktów, logiki, aby było bardziej realistycznie.
 Odmiana imion i nazwisk koreańskich bohaterów. Nie odmieniamy wyjątków zakończonych na "o", "u", czasami ""i" lub takie, które kończą się tymi słowami przy wymowie, a nie w pisowni. Np. piszemy Onew, ale czytamy to jako "Oniu", a więc nie odmieniamy tego imienia. Najlepiej jest sprawdzić wcześniej wymowę, zanim się zacznie odmieniać. Jeśli chodzi o apostrofy to nie stawiamy ich kiedy nazwisko kończy się na spółgłoskę. Dokładnie wyjaśnione wszystko jest TUTAJ .

 Wszelkie liczebniki piszemy słownie. Jeśli w opowiadaniu podajemy datę, godzinę, liczbę kupionych porduktów, podajemy kilometry, sumę pieniędzy itd. zawsze piszemy to słownie. Zapisanie tego w postaci cyfr to błąd. Tak więc ma być np. "dwudziesty drugi" a nie "22".

 Opisy konieczne.  Nie musicie się bardzo rozpisywać, ale jakieś opisy muszą być. Opis wyglądu rzeczy, czy bohatera. Dzięki niemu łatwej jest nam sobie wyobrazić jak coś wygląda. Tak więc napisanie, że bohater ma czarne włosy, brązowe oczy i jest wysoki to za mało. Trzeba opisać go bardziej szczegółowo. Jakiej długości ma te włosy, nos, kształt twarzy, znaki charakterystyczne typu blizna pod lewym okiem, no i to w co jest ubrany. Np. " Taemin był śliczny. Wielkie, czekoladowe oczy okolone wachlarzem długich, ciemnych rzęs; mały, ale zgrabny nosek, pełne, malinowe wargi. Podłużna twarz o mlecznobiałej cerze, a to wszystko okalała burza sięgających ramion, karmelowych włosów. Ubrany był w szary T-Shirt z nadrukowaną czaszką i ciemne dżinsy."

Myślę, że to będzie tyle. To co wypisałam to naprawdę niewiele i da się to zrobić. Wpoić sobie te zasady i się ich po prostu trzymać. To nie jest trudne. Trzymanie się tych zasad sporo pomaga czytelnikowi, ułatwia czytanie i bardziej pozwala skupić się na fabule. Każdy z nas pisze dla zabawy, bo to sprawia przyjemność, ale musicie zapamiętać, że to czytelnik jest najważniejszy, a nie wy. Czytelnicy są jak fani. Autor przez czytelnika to jak idol bez fana. I my – autorzy blogów musimy robić wszystko, aby to czytelnikowi było lepiej. Ułatwiać mu czytanie tekstu, sprawić, aby czerpał przyjemność z tego. Jeśli tekst ma mało błędów zarówno w pisowni jak i w logice to już lepiej się czyta notkę. Nie trzeba łapać się za głowę od banalności błędów. Można łatwiej się skupić na fabule i zawartych w tekście emocjach. A jeśli fabuła jest ciekawa to tekst i autor zyskuje jeszcze więcej. ;3
***

Chcę też poprosić was o to, abyście zwracali innym uwagę na błędy. Nie piszcie w komentarzach, że nie zauważyliście żadnych błędów, czy że one wam nie przeszkadzają. Takie stwierdzenia pojawiają się najczęściej wtedy, kiedy autor dostanie od kogoś krytykę w komentarzu. Wtedy fani przychodzą z odsieczą i zaczynają właśnie pisać, że im błędy nie przeszkadzają jeśli się pojawiają itd. Nie róbcie tak. To szkodzi zarówno autorowi jak i tekstowi. No bo pomyślcie. Po co jest krytyka? Ona ma na celu pomóc, zmobilizować autora do poprawy. I często mam tak, że napiszę w komentarzu, że są błędy, wypiszę je, naprodukuję się i mam nadzieję, że autor przyjmie do serca moje rady, poprawi błędy, które najbardziej rażą i więcej ich nie powtórzy, ale kiedy pojawiają się pod tą krytyką komentarze typu „Nie przejmuj się błędami. Mi one nie przeszkadzają” – wtedy autor nie zwraca uwagi na krytykę i tych błędów nie poprawia, bo myśli sobie, że skoro tylu osobom nie przeszkadzają to co ja będę je poprawiać tylko dlatego, że jedna osoba zwróciła na nie uwagę. Wtedy tekst wiele traci. Dobra fabuła znika w błędach i zostaje nie zauważona. Tekst i pomysł po prostu się marnują. Druga sprawa, że my jako Polacy powinniśmy patrzeć na pisownie naszego języka. Używamy go wszędzie zarówno w szkole jak i poza nią. Znajomość ortografii i poprawnej pisowni jest potrzebna w szkole, później w wypełnianiu jakichś ważnych papierów itd. Nie wolno machać ręką na złą pisownię, bo to kaleczy język, szkodzi zarówno czytelnikom jak i samemu piszącemu, ale i sprawia, że w Polsce pojawia się więcej analfabetów. Bez nauki i chęci poprawy nie ma nic. Więc jeśli widzicie błąd i jesteście pewni, że został źle napisany jakiś wyraz to napiszcie o tym w komentarzu i zwracajcie uwagę na złą pisownię u kogoś jak i u siebie.

Ostatnia sprawa jaką chciałam poruszyć to jest właśnie  przyjmowanie krytyki. Krytyka jest ważna i dużo pomaga. Dlatego jeśli ktoś wam takową zafunduję nie zamykajcie się w sobie, nie piszcie, że rzucanie blog itd., tylko spójrzcie na to z optymistycznej strony. Przeczytajcie co robicie źle i postarajcie się to zmienić, zamiast się  wykłócać, czy siedzieć i płakać. Postarajcie się zwalczyć swoje błędy i sprawić, aby tekst był lepszy. Chcę też zaznaczyć, że jestem osobą, która krytykuje jeśli widzi, że coś jest źle. Dlatego jeśli zajrzę na waszego bloga nie zdziwcie się jeśli pod rozdziałem zobaczycie ode mnie krytykę z wypisanymi ewentualnymi błędami, które mogą wystąpić w danej notce. Zawsze wypisuję od razu też zalety, ale moja krytyka ma wam pomóc, a nie zaszkodzić. Obiektywnie daję swoją opinię, często zamieszczam rady co do zapisu i też pomagam jeśli ktoś takowej pomocy potrzebuje i o nią poprosi.

Chcę też powiedzieć, abyście zostawiali komentarze na blogach innych. Nie ważne, czy są z krytyką, czy pochwalne, ale zostawcie coś po sobie. Autor chce poznać waszą opinię, a myślę, że napisanie kilku zdań w komentarzu to nie tak duży wysiłek. Nie dopuście do tego, aby autor wymuszał na was zostawienie komentarza pisząc, że kolejny rozdział się pojawi jak ten zdobędzie dziesięć komentarzy albo błagał o nie dając różne obrazki z napisem „ZOSTAW KOMENTARZ”. Wasza opinia jest ważna i nie bójcie się jej zostawiać.

To tyle mojego wywodu. Nie jestem idealna. Sama nie piszę jakoś świetnie i moje początki także nie były łatwe, ale dzięki krytyce i pomocy przyjaciółki nauczyłam się poprawiać swoje błędy i się doskonalić w dziedzinie pisania. Myślę, że w ciągu tych prawie czterech lat wiele osiągnęłam w tym kierunku. Chociażby lepiej poznałam zasady ortografii, z którą miałam w szkole problem. No i zdobyłam was – czytelników. Chcę także podziękować wam za to, że czytacie moje wypociny, czekacie na nowe twory, komentujecie i wskazujecie ewentualne błędy. Dziękuję ;***

Sherleen ;3

 Ps. Jeśli jest coś z czym się nie zgdzacie, albo jesteście pewni, że napisałam to źle, to piszcie śmiało ;D Lubię krytykę i wolę, aby wszystko było poprawnie. W końcu to ma wam pomóc w pisaniu i lepiej, aby nie było błędnych informacji ;D